Nastała niedziela. Czyste niebo o kolorze głębokiego lazuru, 32*C w cieniu, lekki wiaterek pomagający przeżyć wyższą temperaturę. Lato na całego. Gdzie tak było tego dnia, nie wiem. Tutaj panowały grube chmury, za to stosunkowo ciepłe powietrze i brak opadów zachęcały do zastanowienia się, co tu dzisiaj zwiedzić. Wtem! W głowie pojaśniała maleńka iskierka olśnienia. Telefon, memory, five ... i już za chwilę mieliśmy zarezerwowaną wycieczkę po Muzeum Browarnictwa w Żywcu.
Czy wiesz, że: zwiedzanie muzeum możliwe jest od wtorku to niedzieli? Za dodatkową opłatą można zwiedzić również browar, ale tylko od wtorku do piątku. Zatem pełny pakiet Muzeum+Browar zobaczyć można od wtorku do piątku. Sobota i niedziela to tylko muzeum. Nie istnieje możliwość zwiedzenia samego browaru. Zanim przyjedziecie na zwiedzanie zarezerwujcie wcześniej telefonicznie lub mailowo godzinę. Gdy o tym zapomnicie możecie wcale nie dostać biletów.
Przejazd ulicą Browarną jest bardzo interesujący dla oka. Po jednej stronie stoją wieżowce kanistrów w magazynie piwa butelkowanego.
![]() |
Magazyn piwa butelkowanego w Żywcu. Po prawej stronie zdjęcia takich form jest jeszcze więcej. |
Po drugiej stronie zachęca do odwiedzin Piwiarnia Żywiecka. Czy nigdy nie chcieliście sprawdzić jak smakuje piwo sprzedawane przy samym browarze? Ja też tak. Generalnie sam Żywiec spożywany w w okolicach miejsca jego produkcji jest lepszy w smaku. Przejedzie 260 kilometrów i coś już jest z nim nie tak. Może na smakowy odbiór piwa tutaj ma wpływ klimat Żywiecczyzny? W wielu przypadkach dania regionalne najlepiej smakują w ojczyźnie ich powstawania.
![]() |
Brama wejściowa. Po lewej obraz prezentujący dawny wygląd browaru. |
Wejście do muzeum prowadzi przez bramę. Po jej lewej stronie przedstawiono obraz ukazujący browar przed laty. Główne budynki nie zmieniły się nic, lub prawie nic.
Po nabyciu biletów ruszyliśmy z grupą na zwiedzanie. W pierwszej sali mamy szumiącą fontannę, która na swój wilgotny sposób broni dalszej drogi. Ustawiono tu też trzy przeszklone gabloty przedstawiające podstawowe składniki piwa: jęczmień, chmiel. Obok wesoło szemrze strumyk, uzupełniając recepturę, w której brakuje jeszcze tylko drożdży.
![]() |
Zawartość trzech gablot. |
Kiedy fontanna opadła, pozwoliła odwiedzić kolejne pomieszczenie - salę historyczną, gdzie można zobaczyć makietę browaru, poznać drzewo genealogiczne założycieli wytwórni, wykuć na blachę ważniejsze daty.
![]() |
Fragment makiety browaru |
Po uzupełnieniu wiedzy w zgrabny sposób zwiedzający zostają przeniesieni do roku 1881. Maszyna czasu robi miłe wrażenie :)
![]() |
Tablica informacyjna maszyny czasu w Muzeum w Żywcu. |
Tablica to tylko fragment doznań. Całość uzupełniona jest o dźwięk, dodatkowe oświetlenie i małe coś robiące wstrząsające wrażenie, dosłownie :)
Po zakończeniu operacji przenosimy się na okrytą gwiaździstym niebem uliczkę z roku 1881, nawiasem mówiąc świetnie stworzonej. Mamy tu pracownię architektoniczną Karola Pietschka - projektanta browaru, warsztat bednarza, słup ogłoszeniowy. Uważajcie na wałęsającego się psa :) Patrzcie również pod nogi, aby nie nadepnąć walających się butelek po piwie.
![]() |
Słup ogłoszeniowy XIX w. |
Po długiej podróży, wszak trwającej 130 lat :), pora na łyk jasnego z wianuszkiem. Z pomocą przychodzi nam stojąca nieopodal Karczma Galicyjska.
Mimo późnej już pory wypełniona jest szmerem rozmów piwoszy, którzy do kolejnego łyku złocistego płynu dołączają kęs goloneczki, kiełbasek.
![]() |
Karczma Galicyjska |
Długo tutaj nie zabawimy. Za oknem widać, że władza pilnująca porządku bacznie sprawdza przestrzegania godzin otwarcia karczm. Jeszcze tylko jeden kufel, sprawne odcięcie nadmiaru piany i idziemy dalej.
![]() |
Pułapka na muchy i nóż do odcinania nadmiaru piany. |
W następnej sali króluje kadź fermentacyjna, w otoczeniu beczek, minilaboratorium i innych rzeczy tym podobnych.
![]() |
Kadź fermentacyjna |
Byliśmy w Karczmie Galicyjskiej, czas na PRLowską. A w niej stoliki, neony, syfony. Tuż obok kręgielnia, można pograć.
![]() |
Kawiarnia rodem z PRL |
Dalej mamy już kilka kroków do labiryntu PRL i wystawę poświęconą piwu z browaru żywieckiego.
Pominąłem kilka punktów programu. Warto odwiedzić to miejsce i osobiście uzupełnić informację o te braki.
![]() |
Przemiłe nosidełko :) |
![]() |
Że też dzisiaj już nie ma takiego szkła |
![]() |
Z Żywcem przez lata |
![]() |
Piękny kufel |
Zwiedzanie kończy degustacja. Do wyboru - soczek lub świeży Żywiec. Zwiedzający otrzymują też gadżety związane z browarem. Nam trafiły się ładne kufle z logo muzeum. Wszystko w cenie biletu.
Witam. Czy byłby Pan zainteresowany sprzedażą tego kufla. Kolekcjonuję kufle tego artysty z okresu PRLu, jednakże byłbym zainteresowany także kupnem tego kifla proszę o odpowiedź. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń